Rajd Miejski Warszawa 2014 - etap pieszy

Pierwszy dzień Rajdu Miejskiego Warszawa 2014 za nami. Dziś zawodnicy mieli do pokonania pieszo ok. 25 km. Planowany przez nas optymalny wariant okazał się jedynie wariantem i wiele teamów obrało inną kolejność zaliczania punktów kontrolnych. Na Małym Dziedzińcu Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie ulokowane były start i meta, wiele zespołów z dumą prezentowało swoje dzisiejsze osiągi. Tych z dorobkiem przekraczającym 30 km wcale nie brakowało. Trasę urozmaicały zadania specjalne. Przeprawa na dętkach od żuka dała zawodnikom w kość najbardziej, nawet bardziej niż wspinaczka na 30. piętro hotelu InterContinental. Stare rajdowe porzekadło, że wszyscy wygrywają a wygra wiadomo kto, znów się potwierdziło...

 

Uwaga! Tekst w trakcie powstawania i będzie uzupełniany. Proszę odświeżać stronę od czasu do czasu. 
Dziękuję. DU

Tym zespołem, który najszybciej uporał się z odnalezieniem puntków rozrzuconych w centrum Warszawy, ale w kilku dzielnicach, był... Uwaga, uwaga: Team 360 Stopni w składzie Łukasz Warmuz i Ireneusz Waluga. Przypomnijmy, że to ścisła krajowa czołówka w rajdach przygodowych. Zawodnicy ci wygrali cztery z pięciu edycji Rajdu Miejskiego w Gliwicach. Do tego Łukasz był mistrzem Europy (w zimowym wyścigu w 2013 roku), uczestnikiem mistrzostw świata. Irek z kolei znany jest nie tylko z tras rajdowych, ale także z gór najwyższych. Nie będę się tu rozpływał na temat jego osiągnięć, bo wystarczy kliknąć TUTAJ i zapoznać się z dossier Irka W.

 

A teraz wracam do dzisiejszej rywalizacji. Wszystko zaczęło się poranną odprawą. Piszę z perspektywy mojej, naszej, organizatorskiej. Na pewno w relacjach uczestników, o których przysyłanie upraszamy na adres durbanowicz@team360.pl - z przyjemnością zamieścimy je na tej stronie, przygody pojawiały się już wcześniej. Prosto z gościnnych obiektów Wojskowej Akademii Technicznej przenieśliśmy się na tereny kampusu Uniwersytetu Warszawskiego. Start nastąpił o 11.30. Zanim rozdaliśmy mapy, zawodnicy musieli wytężyć mózgownice i rozwiązać zagadkę matematyczną o dość przewrotnym kryptonimie "Magiczne Trójkąty Wuja Misia". Niektórym zajęło ono nawet minutę, ale niektórzy musieli się trochę napocić...

Zadania specjalne są okrasą rajdów przygodowych, a ich szczególne natężenie jest na rajdach miejskich. W przypadku Warszawy również staraliśmy się uprzyjemnić ludziom czas. Wspomniane łamigłówki to tylko urozmaicenie. Nasz sponsor główny Ministerstwo Sportu i Turystyki ugościło nas na dziedzińcu swojej siedziby, czyli Pałacu Blanka. Tam ekipy musiały zmierzyć się z quizem sportowym przygotowanym przez znanego i lubianego Igora Błachuta. Oto kilka przykładowych pytań:

Który z polskich skoczków pobił rekord świata w długości lotu narciarskiego?
Adam Małysz
Kamil Stoch
Piotr Fijas

Który z poniższych sportów drużynowych pojawił się najwcześniej w programie igrzysk olimpijskich?
siatkówka
piłka wodna
piłka ręczna

Piłkarskim mistrzem Polski w 1994 roku została Legia Warszawa. Królem strzelców (z 21 golami) był Zenon Burzawa, piłkarz:
Legii Warszawa
Hutnika Kraków
Miliardera Pniewy

Która z dziesięciobojowych konkurencji lekkoatletycznych (wielobój męski) nie wchodzi w skład smiedmioboju (wielobój kobiet)?
pchnięcie kulą
rzut oszczepem
bieg na 1500 m

Ile piłek w jednej serii ma do wykorzystania bowler (miotacz) w meczu krykietowym?
3
6
10

Odpowiedzi nie podajemy. Zguglajcie se jeśli łaska.

Inny przykład wyzwania zadaniowego był znacznie słodszy. Otóż należało rozpoznać trzy rodzaje z pięciu gatunków miodów. W słoikach były: lipowy, spadziowy, gryczany, wielokwiatowy i sztuczny. Niby proste, ale czy na pewno? Kwadratowe oczy mieli niektórzy pod rezydencją marszałka Edwarda Rydza Śmigłego, w której obecnie stacjonują prawnicy Kancelarii LSW. Nelażało tam wykazać się znajomością łaciny, ale nie tej kuchennej, o nie. Znane z życia codziennego porzekadła, należało ułożyć jako sentencje łacińskie.

Kto nie jeste ze mną, jest przeciwko mnie.
Kto mieczem wojuje, od miecza ginie.
Słowo raz wypowiedziane nie powraca.
Co dla jednych jest lekarstwem, dla innych jest trucizną.

A poniżej "kafelki" z których należało ułożyć sentencji w przypadkowej kolejności. Dodaliśmy dwa niepotrzebne, dla zmylenia przeciwnika ;).

ab inimico vero me ipse cavebo, 
semel emissum volat
quod medicina aliis
qui gladio ferit
qui non est mecum
irrevocabile verbum
contra me est
cave me domine ab amico
gladio perit
aliis est acre venemum

Inżyniorowie z Petrobudowy robili kwadratowe oczy, ale po pięciu minutach wszyscy otrzymywali podpowiedź w postaci minisłowniczka. Wtedy znacznie się przejaśniało.

Marszałek Edward Rydz Śmigły pojawił się na jeszcze jednym zadaniu. W DZiK-u, czyli Domu Zabawy i Kultury przy ul. Belwederskiej również na zawodników czekała zagadka. Pytanie brzmiało, kto z wymienionych nie jest utożsamiany z Mokotowem: Stanisław Grzesiuk, Zygmunt Staszczyk, Kornel Makuszyński, Władysław Sikorski i Edward Rydz Śmigły. Błąd oznaczał konieczność rozwiązania prostej zagadki matemetyczno-kolarsko-ornitologiczną. W siedzibie organizatora rajdu Akademickiego Związku Sportowego rozstawiono ergometry wioślarskie, na których każdy zespół miał przewiosłować 500 m (można się było zmieniać). Zjazd ze zjeżdzalni na placu zabaw to nie był szczyt trudności, ale był. Ponadto nieśmiertelne kalambury, pompowanie koła rowerowego oraz łucznictwo, nad którego przebiegiem pieczę trzymała sama reprezentantka Polski w tej dyscyplinie Aleksandra Perchuć. Tych zadań przygotowaliśmy 13 i nie brakowało kar za niewykon. Tak się zdarza. 

Jutro drugi dzień zmagań. Startujemy o godzinie 9.00 rozpoczniemy kilkugodzinny wyścig rowerowy z czasem. Będą kajaki i rolki. Będzie zadanie narciarskie w Super Serwisie NTN oraz spektakularna tyrolka z dachu stadionu mistrza Polski w piłce nożnej Legii Warszawa... i jeszcze kilka innych atrakcji. Zakończenie zawodów i uroczyste wręczenie nagród o godzinie 16 na obiektach sportowych WAT. Pamiętajcie, że jutro wybory.

Do zobaczenia!